Strona główna » Znamy przyczynę przerwania testu rakiety SLS!

Znamy przyczynę przerwania testu rakiety SLS!

Autor: Daniel Śledź
84 odsłon

Jak zapowiadała Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej, 16 stycznia podjęto próbę wykonania ostatniego testu głównego stopnia rakiety, która w 2024 roku ma zabrać pierwszą kobietę i kolejnego mężczyznę na powierzchnię srebrnego globu!

Silnik RS-25

Planowano wykonać Hot Fire polegający na odpaleniu wszystkich czterech silników RS-25 na czas 8 minut, choć jak twierdziła sama agencja, wystarczyłyby 4 minuty, by zebrać wystarczającą ilość danych.

Na początku wszystko szło dobrze, a nawet bardzo dobrze, gdyż ówczesny administrator NASA, Jim Bridenstine poinformował na Twitterze, że test rozpocznie się godzinę szybciej, niż zapowiadano (początkowo zakładano 23:00 polskiego czasu), co u amerykańskiej agencji nie jest normalnością.

Jak się później jednak okazało, gdy test miał rozpocząć się za 15 minut, przełożono go o godzinę, a później o kolejne pół. Więc wyszło na to samo.

Hot Fire

Próbę rozpoczęto o godzinie 23:27 polskiego czasu, cztery silniki RS-25 rozpoczęły swoją pracę i działały zaledwie przez 67.2 sekundy, po czym test został przerwany. Nie podjęto kolejnej próby tego dnia.

Amerykańska agencja, dwa dni temu udostępniła informacje na temat nagłego przerwania testu, z którego wynika, że próba została przerwana przez oprogramowanie, które awaryjnie wyłączyło silniki.

Inżynierowie przejrzeli i ocenili dane oraz przeprowadzili wstępną inspekcję, z której wynika, że główny stopień nadal jest w doskonałym stanie.

Oprogramowanie, które przerwało test, odpowiada za zarządzanie systemem “Thrust Vector Control” (pl. Wektor kontroli ciągu). Steruje ono tzw. Gimbalami, dzięki którym silniki mogą się poruszać, przez co rakieta może zmienić tor lotu.

Test gimbali silników RS-25

Siłowniki w systemie TVC są zasilane przez CAPU – Core Stage Auxiliary Power Units (pl. Pomocnicza jednostka zasilająca głównego stopnia)

Podczas ruchu gimbali, system CAPU drugiego silnika (E2056) przekroczył ustalony limit, więc gdy komputer wykrył nieprawidłowe dane, automatycznie przerwał próbę.

Najważniejsze jest to, że tolerancja błędu dla testów naziemnych jest mniejsza niż podczas lotu, dlatego, gdyby taka sytuacja nastąpiła podczas startu, rakieta kontynuowałaby lot z wykorzystaniem pozostałych jednostek CAPU.

Wszystkie silniki RS-25 działały zgodnie z oczekiwaniami tak jak i reszta podzespołów.

Dane są dalej analizowane po to, by móc określić czy potrzebna jest ponowna próba tego testu. Jeśli będzie potrzebna, to oprogramowanie sterujące systemem TVC przejdzie kilka korekt, by podczas kolejnej próby zapobiec temu samemu przerwaniu testu.

Źródło: https://blogs.nasa.gov/artemis/2021/01/19/green-run-update-data-and-inspections-indicate-core-stage-in-good-condition/

0 komentarz

Również mogą Ci się spodobać

Umieść komentarz

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić korzystanie z naszego portalu. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli tylko chcesz. Akceptuj Czytaj więcej