Strona główna » Wyboista droga do SpaceX, czyli jak to się wszystko zaczęło (cz.1).

Wyboista droga do SpaceX, czyli jak to się wszystko zaczęło (cz.1).

Autor: Stanisław Kozłowski
515 odsłon

6 maja tego roku minie równo 19 lat od założenia Space Exploration Technologies Corp., które powszechnie znamy jako SpaceX. Zapewne każdy z nas choć raz w życiu zadał sobie pytanie, jaką drogę musiał przebyć Elon Musk wraz ze swoją firmą, by tak zrewolucjonizować świat. Wszystko zaczęło się od chłopięcych marzeń o lotach na inne planety. Te, okraszone niezwykłą wytrwałością i sukcesami biznesowymi doprowadziły do powstania przełomowych projektów, takich jak Falcon 9 czy Starship. Historia powstania i rozwoju SpaceX jest wyboista, pełna niespodziewanych zwrotów akcji i potknięć. Dlatego uznaliśmy, że najlepiej będzie, jeśli funkcję narratora oddamy Wujowi Romanowi oraz jego młodszemu kuzynowi Patryczkowi. Już teraz zapraszamy na pierwszą część ich rozważań na temat Elonowego życia i drogi do kosmicznego sukcesu.

No Patryczku a co tam ciekawego piszą w Internetach o SpaceX ?

Noo yy w sumie to Elon cały czas prze do przodu ­­­– odparłem wybudzony z letargu, podczas którego wyobrażałem sobie, że zima już minęła, a na ulicach rozchodzą się cieplutkie promienie słońca. Wujek Roman swym niezwykle bujnym wąsem wykonał tak dobrze znany mi specyficzny tik w bok. Szybko widać domyślił się, że moja dziwna odpowiedź i mętny wzrok wynikają z faktu, iż znowu odpłynąłem hen daleko w krainę swojej wyobraźni.

Oj Młody ! Odparł – gdybyś u nas na jednostce tak zaspał na służbie dyżurnej, to sam osobiście bym ci zdzielił gazetą. Zaśmiał się i pociągnął głęboki łyk swojej ulubionej kawy z fusami, tak zwanej, jak to określał ”parzonki”.

Wujek Roman to niezwykła postać, nawet jako jego siostrzeniec nigdy nie poznałem pełni skrywanych pod czaszką skąpaną w siwych włosach tajemnic. Roman był prawdziwym zawadiaką. Gdy w młodości trafił do zasadniczej służby wojskowej, od razu, wbrew fali i przełożonym przewinął się przez wszystkie zakamarki jednostki. Sam określał to jako “wewnętrzną walkę z systemem od środka”. Nie raz chwalił się, jakie to zacne kawałki bardziej lub mniej użytecznego złomu wynosił przez dziurę w płocie za tłuściutkimi w fanty magazynami wojskowymi. Gdy skończyły się “owocne” czasy w armii, nasz Roman ukończył studia fizyczne i pozostał już na uczelni. Po latach spędzonych na pracy naukowej i krzewieniu wiedzy w chłonne umysły studentów jakoś rok temu udał się na zasłużoną emeryturę. Wuja jest fanem Elona Muska, nad biurkiem w pracowni, oprócz śmiesznego zegara z kotkiem (koty to ulubieńcy fizyków) wisi wielki plakat z Elonem na tle Falcona 9. Myślę, że to jest wystarczająco wymowne. To tak w skrócie.

Siedziałem sobie właśnie wygodnie na kanapie i zacząłem czytać artykuł o radzieckich pociskach balistycznych. Mój wzrok znajdował się na tekście o rosyjskim trzystopniowym ICBM[1] R-30 Buława[2]. Czytałem o jego ostatnich próbach, podczas których w 2018 roku rosyjski okręt podwodny K-535[3] odpalił 4 pociski. W pewnym momencie spostrzegłem, że Wuja Roman z pewną gracją zakradł się za moje plecy i czyta razem ze mną.

No Patryczku, ale czy wiesz od czego to wszystko się zaczęło ? Jak to się stało, że Elon Musk porwał się na tak wielkie szaleństwo i postanowił samodzielnie opracować i zbudować rakietę? Można powiedzieć, że radzieckie, a potem rosyjskie ICBM, o których właśnie czytasz, mają z tym bardzo dużo wspólnego. Ba, bez pewnego niepowodzenia, które osobiście dotknęło Elona, a było związane z nieudanym zakupem pocisków balistycznych, firma SpaceX, jaką znamy nigdy by nie powstała.

Ale jak to ? – powiedziałem nieco zbity z tropu. Wujek Roman pomerdał wąsem i rzekł w bardzo charakterystyczny dla siebie sposób – słuchaj Młody opowiem ci całkiem zacną historię, ale to trzeba po kolei.

Widzisz, w życiu każdego mężczyzny przychodzi pewien bardzo specyficzny moment. Młody, niespełna 30-letni Elon Musk wstał pewnego razu i zwierzył się pół żartem, pół serio swojej ówczesnej żonie Justine “Nie jestem już cudownym dzieckiem” powiedział. Patryczku, to był człowiek sukcesu ! Miał za sobą lata spędzone na wprowadzaniu innowacji. Należąca do niego i jego brata Kimbala Muska[4] spółka Zip2[5] w lutym 1999 roku została sprzedana firmie Compaq Computer za bagatela 305 mln dolarów. Elon zarobił na tym na czysto 22 miliony zielonych. Część tych pieniędzy zainwestował w spółkę X.com, która następnie po fuzji została przemianowana na PayPal[6]. Dość powiedzieć, że ostatecznie uzyskał na tym przedsięwzięciu bagatela 165 milionów dolarów co odpowiadało 11,7-procentowemu udziałowi w akcjach spółki. Niemal każdy człowiek z taką fortuną zarobioną w młodym wieku skupiłby się na jej spokojnym opływającym w luksusy i dostanie życie pomnażaniu.

Ech co ja bym dał Młody za to, aby choć 1% z tego wynosiła moja emerytura. Wracając – dla większości ludzi tamtych czasów taki sukces w dolinie krzemowej byłby wspaniałym ukoronowaniem życia, jednak nie dla Muska – dla niego był to jedynie boczny tor, swego rodzaju odskocznia. Już jako dziecko marzył o podboju kosmosu, zaczytywał się w działach takich twórców jak Douglas Adams[7], Robert Heinlein[8] czy Isaac Asimov[9]. Marzenia te nigdy w nim nie ucichły, można wręcz rzec, że wraz z ukończeniem 30 lat coś w nim pękło i sprawiło, że z jeszcze większą zagorzałością postanowił je zrealizować. Kevin Hartz[10], wczesny inwestor PayPal powiedział kiedyś, że „zdarzało się, że Elon, zamiast świętować wraz z innymi kolejne cudowne zyski spółki, siedział z boku i studiował stary radziecki podręcznik budowy rakiet. Nie omieszkał przy tym głośno opowiadać o podróżach kosmicznych i zmienianiu świata[11]. Ukoronowaniem tego całego powrotu do marzeń z dzieciństwa była bardzo ciekawa decyzja. Elon wraz z Justine przenieśli się do słonecznej południowej Kalifornii, gdzie zawsze panowała stała, łagodna pogoda.

Gdybym miał taką możliwość to bez zastanowienia sam bym się tam przeprowadził – odparłem. Jednak nie wiem, czy wiesz Wujku, ale Elon już nie mieszka i nie prowadzi interesów w Kalifornii. Z powodu wysokiego podatku dochodowego przeniósł się bardziej na wschód. Do wyboru miał jeden z dziewięciu stanów USA, które nie pobierają podatku dochodowego. Ostatecznie padło na Texas i tam obecnie prowadzi interesy[12].

Ach młody, tutaj to ja Elona jak najbardziej rozumiem, cholerni złodzieje… No Patryczku, jednak to nie słońce i pogoda jakby się wydawało sprowadziły wówczas Elona do Kalifornii. Główne znaczenie miał fakt, że panujące tam suche i stałe warunki atmosferyczne już od lat 20 XX wieku zaczęły przyciągać w to miejsce firmy aeronautyczne takie jak Lockheed czy Boeing. Kwestią czasu było jedynie, aby w ślad za nimi przywędrowały Siły Powietrzne USA, NASA i szereg innych spółek produkujących komponenty dla lotnictwa. Elon właśnie ze względu na tak ogromne nasycenie podmiotami tej branży zdecydował się na przeprowadzkę. Słoneczko odgrywało jedynie rolę drugoplanową. Musk od tej pory w rytm utworu Californication mógł do woli próbować zwerbować największe mózgi aeronautyki, tak by wsparli go w następnym przedsięwzięciu. Chciałbym jednak zaznaczyć, że na tym etapie jego plany kosmiczne były mgliste jak twoje okulary, gdy zaparują.

Zapewne słyszałeś o Mars Society[13] ? To taka organizacja non profit powstała w 1998 roku, dr Robert Zubrin[14], inżynier koncernu Lockheed Martin powołał ją w celu zgłębiania zagadnień związanych z przyszłą eksploracją i osadnictwem na Marsie. Członkami Mars Society są między innymi inżynierowie i managerowie NASA, ludzie kultury, mediów i najróżniejszych zawodów. Istnieje nawet polski oddział narodowy, działający od 1999 roku.

Otóż pierwszym krokiem Elona po przeprowadzce do południowej Kalifornii było wniknięcie w szeregi ekscentrycznych entuzjastów podboju Czerwonej Planety. Tak się złożyło, że w połowie 2001 roku organizowana była zbiórka pieniędzy na rzecz funkcjonowania tejże organizacji. Miało się wówczas odbyć uroczyste spotkanie w domu jednego z bardziej zamożnych członków Mars Society. Każdy, kto przyjął zaproszenie dobrowolnie wpłacał 500 dolarów za swoje miejsce. Musk zaskoczył wszystkich, jak później wspominał to dr Zubrin “dał nam czek na 5000 dolarów, co sprawiło, że wszyscy od razu zwrócili na niego uwagę[15]. Gest ten niemal natychmiast odniósł zamierzony skutek, dr Zubrin zaprosił Elona na kawę i pogawędkę przed uroczystością. Rozmawiali o arktycznej stacji badawczej, która powstała na wyspie Devon[16]. Prowadzono tam symulacje marsjańskich warunków bytowych, tak by możliwie wiernie oddać realia panujące na Czerwonej Planecie. Zdobyte doświadczenia miały pomóc w opracowaniu technologii przydatnych podczas prawdziwej misji na Marsa. Musk usłyszał wówczas również o projekcie, którego ukoronowaniem miało być umieszczenie myszy na Czerwonej Planecie lub przynajmniej niskiej orbicie okołoziemskiej.

Myszy na Marsie ? Tutaj się nieco zamyśliłem. Mało kto sobie uświadamia, że bez wkładu i poświęcenia zwierząt bezpieczny lot człowieka w kosmos byłby niemożliwy. Z nostalgii przypomniał mi się pyszczek kotki Félicette[17], która udowodniła wszystkim radzieckim psom, że również kot może bezpiecznie polecieć w kosmos i wrócić. Pewnie bez problemu dałaby radę pogonić te Muskowe marsjańskie myszy.

Kotka Félicette autorstwa Pauli Niedzieli

Wuja kontynuował – myszy w kosmosie to całkiem poważna sprawa i Musk to wiedział. Projekt Mars Gravity Biosatellite[18] miał na celu zbudowanie sztucznego satelity Ziemi, który wirowałby wokół własnej osi i w ten sposób symulował grawitację Marsa[19]. Umieszczone na pokładzie ssaki byłyby odpowiednio monitorowane. Dostarczyłyby danych dotyczących wpływu grawitacyjnych warunków marsjańskich na żywe organizmy. Dość powiedzieć, że był to najprawdopodobniej najbardziej ambitny studencki projekt, jaki powstał do tej pory. Niestety z powodu problemów finansowych upadł w 2009 roku.

Elon tę pamiętną kolację zakończył oczywiście przy stole VIP. Prowadził rozmowy i kosztował słynnej Kuchni Kalifornijskiej[20] wspólnie z takimi sławami jak James Cameron[21] czy planetolog Carol Stoker[22]. Został przyjęty również na członka zarządu Mars Society i wpłacił 100 000 dolarów na sfinansowanie stacji badawczej na pustyni w stanie Utah[23]. Po tym wydarzeniu Muskowi udało się zebrać najlepszych ekspertów – dyskusje odbywały się między innymi na salonach hoteli Renaissance w Los Angeles i Sheraton w Palo Alto. Wszystko było spontaniczne i kręciło się wokół projektu wysłania myszy na Marsa lub opracowania innego, równie ambitnego przedsięwzięcia[24]. Z czasem dyskusje przeszły na projekt „Mars Oasis[25], który zakładał umieszczenie na powierzchni Marsa swego rodzaju szklarni, w której na marsjańskim regolicie miały być hodowane pierwsze rośliny.

Tutaj od razu nasunęło mi się skojarzenie z naprawdę niezłą książką „Marsjanin” autorstwa Andy’ego Weira[26], w której ekranizacji[27] zagrał genialny Matt Damon. Tam również główny bohater dla ratowania życia bawił się w ogrodnika na Marsie. Hodował w habitacie najzwyklejsze ziemniaki, by móc przetrwać do czasu przybycia ratunku. Jedynym zgrzytem w tej opowieści była niestety kwestia toksyczności marsjańskiego regolitu, zawiera on bowiem nadchlorany, które znacząco utrudniają hodowlę ziemskich roślin[28]. Chlor w regolicie jest toksyczny – stwierdziłem na głos.

Patryczku i właśnie dokładnie na taki sam problem natrafiono w tym projekcie. Nie dość, że szklarnia musiałaby pracować niemal całkowicie autonomicznie, to trzeba by ją jakoś tam w miarę bezpiecznie umieścić. Jednak jak to się mówi nie ma rzeczy niemożliwych i na każdy problem znaleziono by rozwiązanie. Już wtedy wskazywano, że gorczyca powinna nadać się do takiej misji[29] i urosnąć bez potrzeby odpowiedniego uzdatniania gruntu. Tym, co przede wszystkim martwiło otoczenie Elona była kwestia finansów – Musk chciał przeznaczyć na swoje marzenie od 20 do 30 milionów dolarów. Wszyscy natomiast wiedzieli, że sam koszt wyniesienia ładunku za pomocą odpowiedniej rakiety pochłonie cały przewidziany budżet.

Jedynym racjonalnym rozwiązaniem wydawało się jak najtańsze pozyskanie poszczególnych elementów. Wobec tego postanowiono zwrócić oczy na wschód. W Rosji oraz krajach ościennych pozostały liczne postradzieckie technologie, które miejscowi włodarze gotowi byli bardzo okazyjnie sprzedać. Ni mniej, ni więcej przechodząc do sedna pod koniec października 2001 roku Elon Musk udał się do Moskwy, aby zakupić w iście promocyjnej cenie poradziecki międzykontynentalny pocisk balistyczny. Milioner zwrócił się wówczas z prośbą o pomoc do Jima Cantrella[30], który miał niezwykłe doświadczenie, wiedzę i zajmował się niezależnym doradztwem w zakresie inżynierii kosmicznej. Drugą osobą, która zdecydowała się na wspólną podróż do Rosji był Adeo Ressi[31], przyjaciel Muska jeszcze z college’u na University of Pennsylvania. Krąży legenda, że obaj panowie swego czasu w jednym z akademików założyli nieoficjalny “klub nocny”, przez który w ciągu niecałych 24 godzin przewinęło się ponad 500 gości.

Tak więc Elon postawił sobie za cel możliwie najtańsze pozyskanie poradzieckiego wyremontowanego pocisku balistycznego. ICBM wydawał się idealnym, budżetowym środkiem transportu myszy lub roślin na Marsa…

W tym miejscu przypomniałem sobie, że już kiedyś słyszałem o podobnej koncepcji. W lipcu 1998 roku Rosjanie umieścili na LEO[32] dwa niemieckie satelity – Tubsat-N i Tubsat-N1. Wykorzystali do tego celu rakietę Shtil’ (Штиль – cisza)[33], która była w istocie wycofanym ze służby radzieckim ICBM R-29RM[34]. Pocisk balistyczny po dokonaniu kilku modyfikacji perfekcyjnie nadawał się do wynoszenia obiektów na niskie orbity okołoziemskie. Pikanterii całości przedsięwzięcia dodawał fakt, iż start wykonywano z atomowego okrętu podwodnego projektu 667BDRM (w kodzie NATO: Delta IV) K-407 Nowomoskowsk[35]. Skoro zatem komercyjne satelity można umieszczać za pomocą przerobionego ICBM startującego z pokładu atomowego okrętu podwodnego, to dlaczego by nie wykorzystać ich choćby częściowo w drodze na Marsa? To wszystko zaczynało mieć dla mnie sens. Wychodzi na to, że Musk myślał podobnie.

… udało im się umówić kilka spotkań z różnymi podmiotami branży kosmicznej w Moskwie. Wśród nich było słynne Stowarzyszenie Naukowo-Produkcyjne im. Ławoczkina[36], które jest przedsiębiorstwem wytwarzającym statki kosmiczne takie jak Fregat czy Prognoz. Na liście była również międzynarodowa spółka kosmiczna ISC Kosmotras[37], która zajmuje się badaniami rozwojowymi i komercyjnym wykorzystaniem rakiet Dniepr[38]. Dniepr jest w istocie zmodyfikowanym na potrzeby cywilne międzykontynentalnym pociskiem balistycznym klasy R-36M2 (NATO: SS-18 SATAN)[39].

Jak nakazuje rosyjska biznesowa gościnność, podczas każdego spotkania, przed przejściem do sedna sprawy należało zjeść obiad. Na posiłek składały się różnego rodzaju kanapki, kiełbaski no i oczywiście pyszna, zimna i gęsta wódeczka (Wujek Roman aż oblizał wargi). Potem palono i pito kawę, po której wreszcie padało sakramentalne pytanie “co chcecie kupić tovarishchi ?” Niestety problemem okazało się dość specyficzne dla postsowieckich handlarzy rakietami podejście do młodego Muska. Rosjanie potraktowali Elona jak nowicjusza i rozmowy ostatecznie spełzły na niczym. Zabrzmiało jedynie sakramenckie „Ne budet raket”. I tak mimo solidnego przygotowania drużyna odleciała z Moskwy z pustymi rękami.

Elon jednak nie poddał się i już w lutym 2002 roku zespół wrócił do Moskwy. Tym razem dodatkowym wsparciem był Michael D. Griffin[40], który w tamtym okresie był dyrektorem operacyjnym prywatnej organizacji non-profit In-Q-Tel[41], która była finansowana przez CIA, by identyfikować, a następnie inwestować w firmy, które potencjalnie mogły służyć interesom bezpieczeństwa narodowego USA. Podczas tej mroźnej rosyjskiej eskapady Elon nie szukał już jednego ICBM, lecz trzech. Dodatkowo przezornie zabrał walizkę pełną powszechnie akceptowanej w Rosji zielonej waluty.

Musk team spotkał się z przedstawicielami Kosmotrasa. Spotkanie przebiegało w typowej jak wcześniej atmosferze i porządku. Elon po wypiciu z Rosjanami kilku głębszych, przezornie zawczasu zapytał wprost o cenę. Przedstawiciel Kosmotrasa zaproponował kwotę 8 milionów dolarów za pocisk. Musk w odpowiedzi klasycznie pertraktując zaoferował 8 milionów ale za dwa Dniepry. Jak wspomina Jim Cantrell “oni siedzieli (Rosjanie) i patrzyli na niego”, po czym powiedzieli coś w rodzaju „Młody chłopcze. Nie.” Wypomnieli mu również, że najwidoczniej nie ma pieniędzy na takie interesy. Elon uznał, że Rosjanie nie traktują go poważnie, wstał i wyszedł ze spotkania[42].

Ponury nastrój wśród towarzyszy podróży minął dopiero po przebiciu się przez zaśnieżoną Moskwę i złapaniu pierwszego samolotu do USA, gdzie przy akompaniamencie alkoholu z wózka stewarda pomału zapominali o ponurym dniu. Musk jak odludek siedział w rzędzie przed resztą ekipy i pisał coś zawzięcie w komputerze. Po jakimś czasie odwrócił się do nich i pokazał arkusz kalkulacyjny w Excelu:

Hej, ludzie, myślę, że sami możemy zbudować tę rakietę! – powiedział.

Trzy miesiące później 6 maja 2002 roku powstało Space Exploration Technologies Corp., które powszechnie znamy jako SpaceX.

Wujek Roman zakończył monolog, osiadł na bordowej kanapie i dopił resztkę zimnej kawy. Dobra Młody to teraz zmiataj uczyć się na mechanikę nieba i astronomię sferyczną. Elonową historię SpaceX dokończymy innym razem.


[1] Intercontinental Ballistic Missile – międzykontynentalny pocisk balistyczny, więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzykontynentalny_pocisk_balistyczny [dostęp: 13.02.2021r.].

[2] Patrz: https://missilethreat.csis.org/missile/ss-n-32-bulava/ [dostęp: 13.02.2021r.].

[3] Jurij Dołgoruki (АПЛ “Юрий Долгорукий”) – rosyjski okręt podwodny o napędzie atomowym typu Borei.

[4] Więcej: https://businessinsider.com.pl/technologie/kimbal-musk-brat-elona-kim-jest-co-robi/khyqnxw [dostęp: 13.02.2021r.].

[5] Więcej: https://www.britannica.com/topic/Zip2 [dostęp: 13.02.2021r.].

[6] Więcej: https://en.wikipedia.org/wiki/PayPal [dostęp: 13.02.2021r.].

[7] Więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Douglas_Adams [dostęp: 13.02.2021r.].

[8] Więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_A._Heinlein [dostęp: 13.02.2021r.].

[9] Więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Isaac_Asimov [dostęp: 13.02.2021r.].

[10] Więcej: https://en.wikipedia.org/wiki/Kevin_Hartz [dostęp: 13.02.2021r.].

[11] Patrz: https://www.bloomberg.com/graphics/2015-elon-musk-spacex/ [dostęp: 13.02.2021r.].

[12] Patrz: https://businessinsider.com.pl/firmy/podatki/optymalizacja-podatkowa-wedlug-najbogatszych-czyli-gdzie-zamieszkac-w-usa-aby-uniknac/s1n4fde [dostęp: 13.02.2021r.].

[13] Więcej: https://www.marssociety.org/ [dostęp: 13.02.2021r.].

[14] Patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Zubrin [dostęp: 13.02.2021r.].

[15] Więcej: https://www.bloomberg.com/graphics/2015-elon-musk-spacex/ [dostęp: 13.02.2021r.].

[16] Więcej: http://old.marssociety.pl/fundusze.html [dostęp: 13.02.2021r.].

[17] Więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/F%C3%A9licette [dostęp: 13.02.2021r.].

[18] Więcej: https://en.wikipedia.org/wiki/Mars_Gravity_Biosatellite [dostęp: 13.02.2021r.].

[19] Siła grawitacji na Marsie wynosi około 0,38g Ziemskiej.

[20] Patrz: https://encyklopedia.pwn.pl/materialy-dodatkowe/haslo/;503363;503363.html [dostęp: 13.02.2021r.].

[21] Więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/James_Cameron

[22] Więcej: https://www.nasa.gov/content/carol-stoker [dostęp: 13.02.2021r.].

[23] Więcej: http://gwg.uw.edu.pl/wp-content/uploads/sites/104/2017/05/Mars_analog_w2.pdf [dostęp: 13.02.2021r.].

[24] Patrz: https://www.bloomberg.com/graphics/2015-elon-musk-spacex/ [dostęp: 13.02.2021r.].

[25] Więcej: https://mars-oasis.com/blogs/news/what-is-mars-oasis-elon-musk-farm-sensor [dostęp: 13.02.2021r.].

[26] Patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Marsjanin_(powie%C5%9B%C4%87) [dostęp: 13.02.2021r.].

[27] Patrz: https://www.filmweb.pl/film/Marsjanin-2015-715533 [dostęp: 13.02.2021r.].

[28] Więcej: https://pl.qaz.wiki/wiki/Martian_soil [dostęp: 13.02.2021r.].

[29] Więcej: https://www.wprost.pl/tygodnik/10377/Gorczyca-z-sygnalizatorem.html [dostęp: 13.02.2021r.].

[30] Patrz: https://en.wikipedia.org/wiki/Jim_Cantrell [dostęp: 13.02.2021r.].

[31] Patrz: https://en.wikipedia.org/wiki/Adeo_Ressi [dostęp: 13.02.2021r.].

[32] Low Earth Orbit – niska orbita okołoziemska.

[33] Więcej: https://en.wikipedia.org/wiki/Shtil%27 [dostęp: 13.02.2021r.].

[34] Więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/R-29RM [dostęp: 13.02.2021r.].

[35] Patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/K-407_Nowomoskowsk [dostęp: 13.02.2021r.].

[36] Patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81awoczkin [dostęp: 13.02.2021r.].

[37] Patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/ISC_Kosmotras [dostęp: 13.02.2021r.].

[38] Więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dniepr_(rakieta) [dostęp: 13.02.2021r.].

[39] Więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/R-36M [dostęp: 13.02.2021r.].

[40] Patrz: https://en.wikipedia.org/wiki/Michael_D._Griffin [dostęp: 13.02.2021r.].

[41] Patrz: https://en.wikipedia.org/wiki/In-Q-Tel [dostęp: 13.02.2021r.].

[42] Więcej: https://www.bloomberg.com/graphics/2015-elon-musk-spacex/ [dostęp: 13.02.2021r.].

4 komentarze

Również mogą Ci się spodobać

Umieść komentarz

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić korzystanie z naszego portalu. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli tylko chcesz. Akceptuj Czytaj więcej